Pobudzanie ustami narządów płciowych partnera wielu parom dostarcza niezwykłych wrażeń. Ale ten rodzaj seksu otacza ciągle aura grzechu. Dla wielu nie do wyobrażenia.

Jest wyrazem silnej więzi między partnerami, którzy bez zastrzeżeń akceptują całe swoje ciało i nie ustają w poszukiwaniach jak najsilniejszych doznań seksualnych. W wielu związkach bywa jednak powodem konfliktów, gdy jeden z partnerów nie godzi się na tego typu pieszczoty, widząc w nich cechy dewiacji seksualnych.

W miłości francuskiej usta i język służą do dawania rozkoszy seksualnej. Kobieta bierze do ust penis mężczyzny i pobudza żołądź wargami i językiem, pieści mosznę. Mężczyzna pobudza językiem łechtaczkę, penetruje pochwę. Tego typu pieszczoty działają bardzo podniecająco, a seksuolodzy twierdzą, że są wyjątkowo pomocne w leczeniu impotencji. Klasyczna miłość francuska kontynuowana jest aż do orgazmu partnera. Lecz wielu kochanków traktuje ją jedynie jako element atrakcyjnej gry wstępnej, po której następuje tradycyjny stosunek.

Pozycja

Ułożenia ciał są dowolne. Najwygodniejsza jest bez wątpienia pozycja leżąca, dająca partnerom pełny dostęp do intymnych zakamarków ich ciał. Często stosowana jest tzw. pozycja 69, która umożliwia obojgu partnerom jednoczesne pieszczenie ustami narządów płciowych. Wiele osób woli jednak obsypywać się tego typu pieszczotami na zmianę, łatwiej wówczas o koncentrację i pełniejsze ich odbieranie.

Dlaczego nie ?

Miłość francuska częściej budzi opór u kobiet niż u mężczyzn. Źródłem zahamowań bywa obawa przed “nieapetycznym” zapachem intymnych części ciała i smakiem spermy. Przy tego typu oporach warto przed pójściem do łóżka wziąć wspólną kąpiel, podczas której wzajemne mycie może stać się początkiem ekscytującej gry miłosnej. Czysta skóra pachnie naturalnie, a mężczyźni lubią smak i zapach podnieconego kobiecego ciała. Obawa innego typu to lęk przed nieprzyjemnym uczuciem zadławienia się. Kobieta może jednak sama kontrolować głębokość wprowadzenia członka. Jeśli partnerce niemiła jest myśl o pełnym stosunku, partner powinien w odpowiednim momencie zasygnalizować jej, że zbliża się do wytrysku i mogą doprowadzić akt do końca w inny sposób. W seksie zmuszać do niczego nie wolno.

Sprawdź Także Następujące Wpisy:

Najaktywniejsze Wpisy: